Skip to content

Categories:

Cialis online

Ubezpieczenie indywidualne

Instytucje finansowe upychają nam coraz więcej ubezpieczeń, dopychając je do przeróżnego typu artykułów finansowych. Tylko nie dużo kredytobiorców o ubezpieczeniach wie.
Kiedy da się skorzystać z ubezpieczenia?
Rozerwana instalacja wodna w lokalu? A może wypadek, jaki miał miejsce w trakcie zagranicznej wędrówki, czy przywłaszczenie cennego nabytku natychmiast po odejściu z miejsca zakupu?
Gros interesantów instytucji finansowych jest zabezpieczona od tych gwałtownych zdażeń. Banki raz po raz chętniej dokładają do kont, kredytów czy kart polisy ubezpieczeniowe.
Pekao dopisuje je do nieomalże każdego zobowiązania, z kolei PKO BP przedstawił szczególną ofertę np. w koncie dla starszych osób. Jego klienci w razie gwałtownego zdarzenia takiego jak rabunek czy schorzenie mogą liczyć na wsparcie instytucji finansowej. Z reguły nie widzimy nawet, że opłacamy za ubezpieczenie, gdyż ceny są zaliczone do innych kosztów.
Część konsumentów korzystających z tych pakietów dołączanych do karty kredytowej czy rachunku jest mały. Większa część nawet nie zdaje sobie sprawy, w wyniku których wydarzeń zdoła zrobić użytek z ubezpieczenia.

Posted in Uncategorized. Tagged with , , , , .

Ranking pożyczek i kredytów gotówkowych – wrzesień 2011

We wrześniowym zestawieniu najkorzystniejszych ofert pożyczek gotówkowych dostępnych na polskim rynku aż roi się od niespodzianek! Dodatkowo warto przyjrzeć się bliżej wrześniowym ofertom specjalnym. Przeanalizowaliśmy propozycje kredytowe 20 największych polskich banków. Sprawdźmy wspólnie, gdzie otrzymać możemy najlepsze warunki finansowania Na jakie parametry ofert kredytowych można aktualnie liczyć – dowiedzmy się tego! Na jak dalekie ustępstwa, czyli korzystniejsze od standardowych warunki mogą liczyć klienci? Jaki jest najpopularniejszy bonus produktowy propagowany przez banki wraz z początkiem roku szkolnego? Czy w dalszym ciągu są to: możliwość otrzymania pożyczki bez konieczności zapłaty prowizji przy (często) jednocześnie bardzo niskim oprocentowaniu nominalnym? Najczęściej za ich pośrednictwem banki próbują zyskać sobie sympatię potencjalnych kredytobiorców. Warto jednak porządnie przeanalizować to, co udostępniają nam banki. Czy czasem nie jest tak, że możliwość skorzystania z najlepszych warunków kredytowania nie wiąże się z obowiązkiem spełnienia dodatkowych warunków, zaś na najlepsze warunki może liczyć tylko wąskie grono najlepszych klientów? Sprawdźmy! Zastrzyk gotówki pilnie potrzebny! Skąd najtaniej pożyczyć? Przeanalizowaliśmy oferty dwudziestu największych banków udostępniających obecnie pożyczki i kredyty gotówkowe klientom indywidualnym. Założenia dla naszego wrześniowego rankingu były następujące: szukaliśmy najlepszych warunków, na jakich klient otrzyma 5 000 zł kredytu „na rękę”, którego spłata rozłożona zostanie na równe raty na okres 12 miesięcy. Jednocześnie propozycja ta powinna być taż dostępna również dla klientów, którzy dotychczas nie korzystali z usług ani produktów danego banku. Zdecydowanym zwycięzcą wrześniowego rankingu kredytów gotówkowych została oferta Getin Banku! Miesięczna rata u lidera rankingu wynosi blisko 440 zł. Jest to możliwe dzięki temu, że oprocentowanie nominalne zwycięskiej oferty wynosi tylko 9,9% a za udzielenie pożyczki nie jest pobierana prowizja (stawka 0%!). Dla takich warunków cenowych, przy opcjonalnym wymogu zakupu pakietu ubezpieczeniowego, Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (tzw. RRSO) wyniesie jedynie 10,3%, zaś całkowity koszt takiego kredytu tylko 272 zł! Na drugim miejscu, podobnie jak w poprzednim rankingu, znalazła się oferta Citi Handlowego z ratą o niecałe 10 zł wyższą u zwycięzcy. Tutaj prowizja wyniesie nas 3%, zaś oprocentowanie ustalone jest na poziomie 14%. Na najniższym stopniu podium znalazła się oferta Banku Millennium: pożyczka z miesięczną ratą w wysokości 456 zł z oprocentowaniem nominalnym – uwaga – tylko 7,9% i z prowizją w wysokości 5%. Do końca września w Lukas Banku można skorzystać jeszcze z oferty Prostoliczonego kredytu gotówkowego. W jej ramach koszt kredytu wynosi 10 zł za każdy pożyczony 1 000 zł. Warto nadmienić również, że okres spłaty może dla tej oferty wynieść nawet 6 lat, zaś w skład kosztów wchodzi prowizja, odsetki oraz podstawowe ubezpieczenie na życie. Których warunków oferty nie można przegapić? W dzisiejszych czasach instytucje komercyjne, szczególnie te finansowe, nie udostępniają nic zupełnie za darmo. Analiza dostępnych ofert uwypukliła tylko to, że skorzystanie z najkorzystniejszych opcji wiąże się ze spełnieniem dodatkowych warunków lub z z istnieniem pewnego rodzaju ograniczenia dla takiej oferty: Kredyt w Getin Banku dla np. dwuletniego okresu spłaty oprocentowany jest już 3pp. więcej, zaś w ramach specjalnej, atrakcyjnej oferty bez prowizji i możliwością dwukrotnego skorzystania z tzw. wakacji kredytowych, nie można pożyczyć więcej niż 5 000 zł; Pożyczka dostępna w Banku Millennium w najkorzystniejszym wariancie jest oferowana pod warunkiem ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia spłaty – np. w formie blokady depozytu; Pożyczka Ekspresowa oferowana przez bank Pekao SA dostępna jest w ramach promocji bez prowizji, jednak aby móc z niej skorzystać należy wyrazić zgodę na zastosowanie oprocentowania na poziomie 19,9%! Najniższe oprocentowanie w Polbanku EFG dostępne jest tylko dla klientów z najlepszą oceną zdolności i wiarygodności kredytowej. Taniej już raczej nie będzie! Warto przypomnieć, że w drugiej dekadzie grudnia 2011 roku wejdą w życie postanowienia nowej ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z którą banki, poza zwiększonymi obowiązkami informacyjnymi w stosunku do klientów, będą mogły ustalać prowizję na dowolnym poziomie (dziś maksymalnie 5%) oraz m.in. pobierać rekompensatę za okres w którym klient dysponował kredytem, ale odstąpił od umowy. Wiele zatem wskazuje na to, że niedługo za kredyt przyjdzie nam zapłacić więcej. Zatem jeśli mamy już wyklarowane potrzeby, a portfel świeci pustkami i wspierać nasze plany będzie pożyczka bankowa warto o jej wyborze pomyśleć już teraz. Przed podpisaniem umowy warto skorzystać z darmowej porównywarki kredytowej. Różnice w wysokości rat są olbrzymie a takie porównanie zajmie nam dosłownie parę chwil. Jak zawsze zachęcamy również do wybierania możliwie krótkiego okresu kredytowania – w ten sposób koszty naszego kredytu będą niższe a i nasze zobowiązanie spłacimy szybciej.

Posted in Uncategorized. Tagged with , , , , .

40 lat temu narodziła się samochodowa legenda

Dziś mija dokładnie 40 lat od zakupu licencji na produkcję Fiata 126.

W dwóch polskich fabrykach, przez ponad 27 lat, wyprodukowano ponad 3 miliony egzemplarzy tego samochodu.
Pierwszy “maluch” został zmontowany z włoskich części na początku czerwca 1973 roku. Kosztował 69 tysięcy złotych. Średnie zarobki wynosiły wówczas w Polsce około 3,5 tysiąca złotych.

Na rynku włoskim Fiat 126 pojawił się w 1972 roku. W dużej części był rozwinięciem konstrukcji Fiata 500, królującego na drogach południowej Europy w latach 60-tych. Zupełnie nowe było tylko nadwozie.
Fiat 126 to samochód dwudrzwiowy, ważył 600 kg. Wyposażano go w trzy wersje montowanego z tyłu silnika, o pojemności 594 i 652 i 703 centymetrów sześciennych i mocy 23, 24 lub 27 KM. Napęd przekazywano za pośrednictwem czterobiegowej przekładni na koła tylne.
W późniejszym okresie wprowadzono na rynek kolejne wersje rozwojowe “malucha”: 126E, czyli wariant ekonomiczny, FL - z pewnymi zmianami kosmetycznymi, po face liftingu, elx - z katalizatorem spalin i Bis - trzydrzwiowy model o pojemności silnika 703. W 1991 roku wprowadzono na krótko do produkcji serię modelu “Cabrio” nazywaną też “Tropic”.
ilość zdjęć: 16Fiat 126p był produkowany w Fabryce Samochodów Małolitrażowych “Polmo” w Bielsku-Białej, a później w zakładzie tej firmy w Tychach.
Przez wiele lat Fiat 126p był jednym z najczęściej spotykanych samochodów na polskich drogach, doczekał się też bardzo wielu nazw potocznych, z których najpopularniejsza “maluch” stała się pod koniec produkcji tego modelu jego nazwą oficjalną.
Pierwszy “maluch” o numerze 0001 w kolorze czerwonym trafił do Muzeum Przemysłu w Warszawie, z kolei ostatni - w kolorze żółtym - do muzeum Fiata w Turynie. Fiata 126p produkowano do września 2000 roku. Łącznie w naszym kraju powstało 3.318.674 egzemplarzy tego samochodu.
Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Samochodów Małolitrażowych w Bielsku - Białej opracował wiele prototypów na podstawie modelu Fiata 126, które nigdy jednak nie trafiły do produkcji. Były to: dostawczy bąbel z 1974 roku, Long z 1975 roku, Kombi z 1976 roku, Traction Avant z silnikiem umieszczonym z przodu i przednim napędem z 1978 roku i ”Mały Fiat” z silnikiem Diesla z 1980 roku.
Krzysztof Świder ma 42 lata. Mieszka w jednej z miejscowości w pobliżu Wieliczki. Z wykształcenia jest złotnikiem-jubilerem, ale z zamiłowania wielkim entuzjastą starych samochodów i motocykli, której to pasji, jak sam mówi, oddaje się “od dziecka”. Na co dzień jeździ m.in. dacią 1300. Jeden z ostatnich licencjonowanych Fiatów 126, z 1976 roku, znajduje się w laboratorium Wydziału Mechanicznego na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jak podkreśla Zdzisław Wałęga z Akademickiego Związku Motorowego, każdy egzemplarz był oznaczony tabliczką z napisem “licencja Fiat”. Pierwsze “Maluchy” oprócz tabliczek miały jeszcze felgi oznaczone logo włoskiej firmy.
Jak wspomina Zdzisław Wałęga, auto miało tak prostą konstrukcję, że pracownicy Polmozbytów organizowali zawody w ich naprawie.
Produkcja popularnego “Malucha” miała zmotoryzować Polskę. Zdaniem Władysława Papacza z Wydziału Mechanicznego zielonogórskiej uczelni, ten zamiar się powiódł. - Auto było bardzo proste w obsłudze. Główną zmorą była korozja, ale konstrukcja auta okazała się trwała - mówi Papacz.
Polską wersję licencyjną produkowano w Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej oraz w Tychach. Ostatni “Maluch” zjechał z taśmy produkcyjnej 22 września 2000 roku.
Przez lata maluch stał się nieodzowną częścią polskiej rzeczywistości. Nic dziwnego, że w obiegu pojawiło się wiele żartów dotyczących tego pojazdu. Oto jeden z nich:
- Czym się różni maluch od mercedesa? Niczym, w obydwu strefa zgniotu kończy się na silniku.
A wy pamiętacie inne kawały? Piszcie w komentarzach!

Posted in Uncategorized. Tagged with , , , , .

Windows Phone 7 bardziej popularny od Androida Jak to możliwe

Jeśli tytuł newsa wzbudził w fanach Androida niepokój, to radzę zachować spokój. Co prawda system Microsoftu wyprzedził produkt Google'a, ale tak wynika z mało istotnej statystyki. O co dokładnie chodzi?Windows Phone 7 na smartfonie LG /materiały prasowe

Historia flagowych smartfonów firm Apple oraz Google pokazuje, że oba te modele funkcjonowania świetnie się sprawdzają. iPhone pozostał iPhonem, zaś Android z brzydkiego kaczątka stał się barometrem z gigantycznym (jak na urządzenie noszone w kieszeni) ekranem dotykowym. Korzystne dla koncernu z Redmond statystyki podał w jednym z wywiadów dyrektor ds. Windows Phone, Andy Lees. Przypomniał on, że w ciągu pierwszych 12 miesięcy od debiutu na rynku na telefony z WP 7 znalazło się więcej chętnych niż na te wyposażone w pierwsze wersje Androida. Dodał, że z uwagi na podzielony już rynek mobilne okienka miały trudniejszy debiut niż system Google a, tym bardziej więc należy docenić lepszą sprzedaż. Przewaga WP 7 jest ciekawa również z tego względu, że pierwsze Androidy (Magic, Hero, G1 czy Milestone/Droid) były mocno promowane, a Windows Phone y cały czas stały w cieniu systemów Google a i Apple a.
Lees potwierdza też opinie innych pracowników Microsoftu, że obsługa Androida była zbyt skomplikowana dla przeciętnego użytkownika, a Windows Phone 7 oferuje, jak to ujął, ludzkie podejście.

Dyrektor Microsoftu przyznaje też, że choć ceni własne funkcje dodawane przez partnerów produkujących słuchawki z WP7, to część funkcji jest zablokowana celowo, aby uniknąć problemów technicznych. Chwali się natomiast choćby sprzętową akceleracją Internet Explorera, która działa poprawnie na każdym urządzeniu z mobilnymi okienkami. W przyszłym roku można się z kolei spodziewać dodania asystenta głosowego TellMe na wzór Siri z iOS-u. Lee dodał, że mówienie do telefonu w miejscach publicznych nie jest tym, na czym najbardziej zależy Microsoftowi.
W przyszłym roku należy oczekiwać, że smartfony z WP7 zaczną obsługiwać coraz popularniejszą technologię bezstykową NFC. Microsoft nie planuje rozwijać własnych usług mobilnych płatności na wzór Google Wallet, ale wspierać już istniejące rozwiązania. Wraz ze wzrostem popularności szybkiego Internetu LTE także słuchawki z mobilnymi okienkami zaczną obsługiwać standard łączności 4G.
O czwartej nad ranem, firma Google zaprezentowała długo wyczekiwanego Androida 4.0 Ice Cream Sandwich.
Na koniec jeszcze jedna dobra informacja. W 2012 roku koszt wytworzenia telefonu z Windows Phone ma spaść z obecnych 400 dolarów o połowę, czyli do około 200 dolarów. Ma to być możliwe dzięki rozszerzonej współpracy Microsoftu z Qualcommem, który jest obecnie jedynym dostawcą procesorów dla Windows Phone ów. Tak ma pozostać. Warto zwrócić jednak uwagę, że mowa jedynie o kosztach produkcji, bez uwzględnienia marży producentów, dystrybutorów itp., którzy mają wpływ na ostateczną cenę produktu.
Wydaje się jednak, że wraz z ewolucją samego Windowsa komórki w niego wyposażone stanieją i staną się bardziej konkurencyjne dla Androida. Obecnie niektóre osoby odstrasza właśnie wysoka cena i, chcąc nie chcąc, wybierają produkty konkurencji, choć tak naprawdę zakochane są w kafelkowym Metro UI…
Kamil Homziak

  • Kredyt hipoteczny porównanie
  • Posted in Uncategorized. Tagged with , , , , .

    Kredyt bez zaświadczeń

    Znamy zwycięzców tegorocznej edycji konkursu na najlepszą kronikę Szkolnych Kas Oszczędności. Nagrodę główną w wysokości tysięcy złotych otrzyma Zespół Placówek Oświatowych, Szkoła Podstawowa w Chociwlu. Laureatami drugiego miejsca są uczniowie ze szkoły w Koźli (filia Zespołu Szkół w Świdnicy). Na najniższym stopniu podium uplasowali się gimnazjaliści z Pińczowa. Coroczny konkurs jest wieloletnią tradycją Szkolnych Kas Oszczędności. Szkoły, które stają do rywalizacji, dokumentują w kronikach swoją działalność w oszczędzaniu pieniędzy, czasu, energii oraz surowców wtórnych. Wyróżniane są te placówki, które w programie SKO wykazały się największą aktywnością i pomysłowością. W edycji / do konkursu przystąpiło blisko szkół z całego kraju. W czerwcu został zamknięty etap regionalny, w którym nagrodzono łącznie placówki. najlepszych kronik, po jednej z każdego regionu, zakwalifikowało się do finału ogólnopolskiego. Zakończona właśnie edycja jest pierwszą w historii konkursu, w której głosowanie zostało przeniesione do Internetu. Finałowe kroniki zostały po raz pierwszy poddane ocenie tak licznego jury. Ogromna rzesza internautów oddawała swoje głosy na stronie www.sko.edu.pl oraz poprzez wysłanie sms. - Taka forma głosowania jest jaskółką zmian, przez jakie przechodzi obecnie SKO. Chcemy, aby sposób działania Szkolnych Kas Oszczędności odpowiadał wymaganiom i potrzebom współczesnych uczniów, dla których Internet jest naturalnym narzędziem używanym w codziennym życiu. Zwycięskie szkoły mogą być naprawdę dumne z efektów swojej pracy, ponieważ zostały one docenione przez bardzo liczne jury. Dzięki temu, że finałowych kronik zostało zamieszczonych na ogólnie dostępnej platformie, szkoły zyskały większą popularność, co stanowi formę tak potrzebnej w szkolnictwie promocji i z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Serdecznie gratulujemy zwycięstwa i mamy nadzieję na spotkania w kolejnych edycjach konkursu – mówi Michał Macierzyński, Dyrektor Biura Innowacji PKO Banku Polskiego. Regulamin, zgodnie z którym prowadzona jest rywalizacja, jest systematycznie modyfikowany, aby maksymalnie uatrakcyjnić zmagania szkół. W tym roku szkolnym największą zmianą jest rozdzielenie konkursu na dwie grupy uczestników: szkoły podstawowe (dzieci w wieku - lat) oraz szkoły ponadpodstawowe i drużyny harcerskie (młodzież - lat). Zmiany w regulaminie umożliwiły także przyznanie większej ilości nagród w etapie regionalnym. Modyfikacji uległy kryteria oceny nadsyłanych prac, zarówno na etapie regionalnym, jak i krajowym. Dodatkowo przyznana zostanie także Nagroda Internautów – zł.
    Zobacz ranking:Kredyty

    Posted in Uncategorized. Tagged with , , .

    Debata o gospodarce

    Od pytania o konsekwencje światowego kryzysu finansowego rozpoczęła się debata przedstawicieli PO, SLD, PSL i PJN o gospodarce i finansach publicznych.Leszek Miller (SLD), Jacek Rostowski (PO), Paweł Poncyliusz (PJN) i Waldemar Pawlak (PSL) /Agencja FORUM

    “Kryzys nie puka. On łomocze”
    Leszek Miller (SLD) powiedział, że podziela pogląd premiera Donalda Tuska, iż kryzys nie puka, ale wręcz łomocze do drzwi, ale - jak podkreślił - odpowiedzialnością każdej władzy jest przygotowanie kraju do najgorszego z możliwych wariantów rozwoju sytuacji.

    Miller mówił, że należy działać równolegle - jednocześnie racjonalizować finanse publiczne, których sytuacja - jego zdaniem - jest dramatyczna. Dług publiczny wynosi prawie 55 proc. PKB, deficyt 111 mld zł, a to prawie 8 proc PKB, “najwyższy jaki do tej pory miał miejsce” - powiedział b. premier.
    “Polska na poziomie krajów afrykańskich”
    Jego zdaniem jednocześnie należy działać na rzecz wzrostu gospodarczego. “Zostawmy swobodę przedsiębiorcom, uwolnijmy ich z pęt i okowów” - mówił Miller. To najlepsze wyjście - dodał - bo Polska, pod względem swobody działalności gospodarczej lokuje się na poziomie krajów afrykańskich.
    Minister finansów - występujący w imieniu PO - podkreślał, że rząd przygotował Polskę na drugą falę kryzysu - w strefie euro. “Zagwarantowaliśmy dostęp do elastycznej linii kredytowej MFW - to jest ok. 100 mld zł po dzisiejszym kursie, a PiS i SLD były przeciwne przedłużaniu tej linii w 2010 r.” - mówił.
    “Zgromadziliśmy 50 mld zł na koncie budżetu państwa, nigdy tyle nie było, normalnie to jest ok. 10 mld, zmieniliśmy system OFE, aby Polska nie była narażona na ataki spekulacyjne. (…) Według KE nasz plan tworzy realną perspektywę do obniżenia deficytu poniżej 3 proc. PKB w 2012 r.” - mówił Rostowski, dodając, że najbardziej się boi wydarzeń w strefie euro, dlatego też uchwalenie tzw. sześciopaku uważa za wielki sukces polskiej prezydencji w radzie UE.
    “Nieprawdą jest, że pieniądza brakuje”
    Paweł Poncyliusz (PJN) powiedział, że Polsce jest potrzebe uwolnienie przedsiębiorczości, a państwo powinno zacząć oszczędzać od siebie. “Problem polega na tym, że dziś nie widać, aby rząd chciał zaczynać oszczędzać od siebie (…) Jeżeli mamy poradzić sobie w kryzysie musimy odzyskać zaufanie obywateli do instytucji państwowych, ale musimy też pokazać jako politycy i ministrowie, że potrafimy oszczędzać, potrafimy lepiej gospodarować tym samym pieniądzem, który dzisiaj w budżecie państwa jest. Nieprawdą jest, że tego pieniądza tak dziś brakuje” - powiedział.
    “Kryzys jak powódź”

    Według Waldemara Pawlaka (PSL) kryzys jak powódź rozwija się po świecie. “Tam gdzie będą słabe wały, tam gdzie będą słabe zabezpieczenia, tam nastąpi zalanie, tam nastąpi katastrofa” - mówił.
    Zdaniem Pawlaka z punktu widzenia ludzi bardzo ważne jest zachowanie miejsc pracy oraz tworzenie miejsc pracy. “Dlatego te wszystkie rozwiązania, które wspierają inwestycje, z jednej strony środki europejskie, z drugiej strony strefy ekonomiczne (…) to są te instrumenty, które wspierają rozwój miejsc pracy” - powiedział.
    Lider PSL dodał, że co prawda nie mamy wpływu na ceny ropy czy walut, ale - jego zdaniem - można zmniejszać bariery administracyjne, koszty regulacyjne.
    “Polska najlepiej poradziła sobie z kryzysem”
    - Polska najlepiej poradziła sobie z kryzysem - przekonywał (PSL) podczas piątkowej debaty w TVN24 o gospodarce i finansach publicznych. To dzięki temu, że zaczęły działać zmiany wprowadzone w latach 2005-2007 - ripostował Paweł Poncyliusz (PJN).
    “Faktem jest, że Polska najlepiej poradziła sobie w trudnych czasach. Z jednej strony był to efekt przebojowości Polaków, z drugiej strony też, np. paktu antykryzysowego zawartego na wniosek pracodawców i związków zawodowych - to było kilkanaście rozwiązań ustawowych, które stworzyły dobre warunki do poradzenia sobie z kryzysem” - mówił Pawlak.
    “Rząd PO i PSL jest ostatnim, który powinien wypinać pierś”
    “Jeśli chodzi o przejście suchą nogą przez falę kryzysu, to akurat rząd PO i PSL jest ostatnim, który powinien wypinać pierś za to, co się działo w tym czasie. Jeśli cokolwiek miało efekt, to m.in. to, że zaczęły działać zmiany w rozliczeniach z ZUS-em i podatkowych, które były przygotowane w latach 2005-07″ - odpowiedział mu Poncyliusz. Jego zdaniem za rządów PO i PSL problemem stały się tzw. umowy śmieciowe, które były receptą firm na ratowanie się przed kryzysem.
    Z kolei Leszek Miller (SLD) podkreślił, że obecnie w rankingu Banku Światowego Polska jest na 70 miejsce na świecie, jego zdaniem “na poziomie Pakistanu”. Jednak Jacek Rostowski (PO) przypomniał, że w czasie obecnych rządów, Polska przesunęła się sześć miejsc do przodu.
    “Oskarżenia o to, że za naszych rządów wzrosła korupcja, brzmi cokolwiek śmiesznie”
    Miller odniósł się także do zarzutów, że za jego rządów Polska zajmowała gorsze miejsce w rankingu krajów dotkniętych problemem korupcji. “Oskarżenia o to, że za naszych rządów wzrosła korupcja, brzmi cokolwiek śmiesznie. Mój rząd ani na stacjach benzynowych, ani na cmentarzu nie negocjował żadnych ustaw - ani na temat hazardu, ani na żaden inny” - zaznaczył Miller.
    - Rządy PO-PSL były czasem największego tworzenia się umów śmieciowych - mówił Paweł Poncyljusz (PJN) podczas piątkowej debaty o gospodarce. Koalicja jest jak firma - podkreślił wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) pytany o współpracę z ministrem finansów.
    “2005-2007: okres największego tworzenia umów śmieciowych”
    Paweł Poncyljusz (PJN) odniósł się do umów śmieciowych, które jak powiedział - były w latach 2005-2007 r. okresem ich największego tworzenia. “Za rządów PO i PSL umowy śmieciowe stały się bardzo częstą receptą ratowania się firm przed kryzysem” - powiedział Poncyljusz.
    Jego zdaniem przez ostanie 20 lat Polska dopracowała się takiej struktury kodeksu pracy, która hamuje polską przedsiębiorczość. “Która nie pozwala albo nie zachęca przedsiębiorcy do zatrudniania kolejnych osób” - powiedział poseł PJN. Według niego umowy śmieciowe mają swoje wady z punktu widzenia wiarygodności kredytowej.
    “Skończymy z tymi umowami śmieciowymi”

    “Dlatego PJN proponuje, aby Bank Gospodarstwa Krajowego był gwarantem wobec banków, które zastanawiają się, czy udzielić kredytu młodym ludziom, którzy chcą kupić mieszkanie, założyć rodzinę i jeszcze mieć dzieci” - powiedział Poncyljusz.
    Dodał, że jego klub nie jest za pozbyciem się umów śmieciowych, ale ich odpowiednią zmianą. “Dziwię się tym politykom, którzy mówią dzisiaj, skończymy z tymi umowami śmieciowymi” - powiedział Poncyljusz.
    Minister gospodarki Waldemar Pawlak pytany o konflikt z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, powiedział, że koalicja jest jak firma. “Mamy uzupełniające się role. Ja jestem dyrektorem od inwestycji, badań i rozwoju, minister Rostowski jest dyrektorem finansowym” - powiedział.
    “Ja zajmuję się promowaniem wsparcia i rozwoju. Zwracam uwagę na potrzeby zainwestowania środków, np. z funduszy pracy” - powiedział Pawlak.
    Wprowadzając pakiet oszczędnościowy, uratowaliśmy Polskę przed losem Grecji, który groziłby nam, gdybyśmy poszli drogą proponowaną przez PiS i SLD, aby jeszcze bardziej się zadłużyć - przekonywał podczas piątkowej debaty w TVN24 Jacek Rostowski (PO).
    “Dlaczego nie wprowadzacie 3×15?”
    Minister finansów odpowiadał na pytanie Leszka Millera (SLD). “Wtedy, kiedy my próbowaliśmy wprowadzić jedyny kompleksowy system reformy finansów publicznych zwany planem Hausnera, to PO powiedziała, że jest zbyt radykalny i zaproponowała takie rozwiązanie 3×15. Wtedy PO na czele z obecnym premierem Tuskiem, mówiła, że to jest koncepcja, która powoduje, że cała Polska będzie specjalną strefą ekonomiczną i że zbudujemy szybko konkurencyjną gospodarkę. Dlaczego nie wprowadzacie 3×15?” - pytał Miller.
    Rostowski podkreślił, że od momentu, kiedy w 2008 r. upadł bank Lehman Brothers, trzeba było ratować polską gospodarkę, wprowadzając pakiet oszczędnościowy. Przypomniał, że przeciwko temu głosowały i PiS, z Pawłem Poncyljuszem (obecnie PJN), oraz SLD. “Obie te partie sugerowały, że trzeba więcej się zadłużać, żeby ratować gospodarkę. Myśmy nie poszli w tym kierunku. Idąc raczej pakietem oszczędnościowym niż stymulacyjnym, uratowaliśmy Polskę przed losem Grecji, który by nam groził, gdybyśmy poszli drogą, którą proponowały PiS i SLD, aby jeszcze bardziej się zadłużyć” - mówił Rostowski.
    Podkreślił, że dzięki tym działaniom jest o milion miejsc pracy więcej niż w momencie, gdy obecny rząd obejmował władzę. “Prawie połowa wszystkich dodatkowych miejsc pracy stworzonych w Europie, powstała w Polsce” - dodał.
    Zaznaczył, że walka z kryzysem była rzeczą najważniejszą w tym czasie. “Myśmy to zrobili i to skutecznie” - podkreślił.
    Paweł Poncyljusz (PJN) zarzucił Rostowskiemu, że jego pakiet oszczędnościowy polegał na tym, że “kolanem przepchnięto” długi budżetu państwa do funduszy, które są poza budżetem państwa. “M.in. krajowy fundusz drogowy wtedy właśnie został zadłużony na kolejne 10 mld zł. Nie opowiadajmy sobie, że to były jakieś czarodziejskie sztuczki, które naprawdę zmieniały kondycję finansów publicznych. W tym momencie zaczęło się narastanie długu publicznego” - zaznaczył.
    Pawlak “działa cicho, ale skutecznie”
    Minister gospodarki Waldemar Pawlak na zarzut Leszka Millera (SLD), że najważniejszy głos w sprawach gospodarczych ma minister finansów Jacek Rostowski, odparł, że działa cicho, ale skutecznie.
    Pytany przez Millera, dlaczego pozwala sobie na dominującą rolę w sprawach gospodarczych ministra finansów Jacka Rostowskiego, Pawlak odpowiedział: “Myślę, że pan mnie dobrze zna i wie pan, że nie lubię spektakularnych wyczynów, działam cicho, ale skutecznie”.
    Dodał, że z Rostowskim mają +różne chwile+, ale dają radę znajdować dobre kompromisy. “Jeśli patrzymy na siłę głosów wyborców, którzy zagłosowali na PSL, to ona jest znacznie większa niż tych, którzy głosowali na SLD. Mamy realny wpływ na procesy gospodarcze, mamy możliwość skutecznie działać w tych trudnych czasach” - powiedział Pawlak.
    Minister dodał, że w ostatnich wyborach samorządowych na PSL głosowało ponad 2 mln wyborców. “W wyborach parlamentarnych będzie nas więcej, to było większe poparcie dla PSL-u niż SLD i to jest miara zaufania do tego, że teraz potrzebna jest poważna, roztropna i skuteczna polityka. Nie taka, która nakreślona jest agresją widowiskowością, czy dziecinnymi zagrywkami, ale skutecznymi działaniami, które zachowują miejsca pracy i tworzą perspektywy do rozwoju gospodarczego” - skwitował Pawlak.
    “Nigdy nie wybaczymy obecnemu rządowi…”
    - Nigdy nie wybaczymy obecnemu rządowi podpisania umowy gazowej z Rosją - mówił podczas piątkowej debaty o gospodarce Paweł Poncyljusz (PJN). Wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) odpowiadał, że umowa zapewni stabilne dostawy.
    Zdaniem polityka PJN, podpisana przez Pawlaka umowa “zabetonowała monopol” do roku 2037, co oznacza wyższą cenę gazu. Zmiana umowy jest już mało prawdopodobna, chyba że pomoże nam Komisja Europejska - mówił Poncyljusz. Pytał też Pawlaka, dlaczego nie wynegocjował zniżki ceny rosyjskiego gazu. Tam, gdzie nie ma jasnego postawienia interesu Polski w handlu z Rosją, tracimy podwójnie - powiedział poseł PJN.
    Pawlak w odpowiedzi zapewnił, że umowa gazowa gwarantuje dostawy surowca przez 10 lat, a do tego czasu Polska powinna osiągnąć lepszą pozycję dzięki gazowi łupkowemu. Zarzucał Poncyljuszowi, że w czasach, gdy był wiceministrem gospodarki w rządzie PiS, “odpuszczono” możliwość uzyskania 10 proc. upustu na cenę gazu, bo ówczesny rząd “w zacietrzewieniu nie potrafił się porozumieć” z Rosją.
    “W czym przejawia się lewicowy charakter SLD?”
    Pawlak pytał z kolei Millera, w czym przejawia się lewicowy charakter SLD. Jak mówił za rządów SLD udział płac w PKB spadł, podczas gdy za obecnego rządu ta relacja wzrosła. “Sprzyjaliście kapitałowi” - podkreślił.
    “Lewica XXI wieku musi umieć pobudzać wzrost gospodarczy i zarabiać na lewicowe marzenia, bo można mieć lewicowe marzenia, ale nie umieć ich zrealizować” - odpowiadał Miller. Jak mówił, od początku transformacji polskiej prawicy nigdy nie udało się osiągnąć takiego wzrostu, jak za rządów lewicy. “Lewica zawsze oddaje kraj w lepszym stanie niż go zastaje. Prawica może rządzić, ale lewica musi na to zarobić” - stwierdził b. premier.
    Poncyljusz pytał z kolei Rostowskiego, czy rząd “sięgnie jeszcze raz do OFE?”.
    “To są pieniądze emerytów i nie wolno nimi grać jak w kasynie. Obecny kompromis jest sensowny, rozsądny i powoduje, że Polska jest bezpieczniejsza w obliczu kryzysu. Dalsze sugerowanie, że są łatwe pieniądze w funduszach emerytalnych uważam za wręcz niemoralne” - odparł Rostowski.
    “Ceny energii w Polsce będą znacznie niższe, niż w innych krajach”
    Wicepremier Waldemar Pawlak powiedział podczas debaty w TVN24, że ceny energii w Polsce będą znacznie niższe, niż w innych krajach, ponieważ Polska opiera się na własnych surowcach.
    Poseł Paweł Poncyljusz pytał Pawlaka, czy przez następne cztery lata ceny energii elektrycznej wzrosną o kolejne 40 proc. Jego zdaniem, właśnie tyle wzrosły ceny prądu dla przeciętnego obywatela i gospodarstwa domowego w ciągu ostatnich czterech lat.
    “Ceny energii w Polsce będą na znacznie niższym poziomie niż w innych krajach, dlatego że bazujemy na własnych, polskich surowcach energetycznych” - zadeklarował wicepremier.
    Pawlak powiedział, że są obszary, w których działania rządu, czy parlamentu są utrudnione, bo ceny energii w dużym stopniu są pochodną tego, co się dzieje na rynkach światowych.
    Dodał, że dziś cena ropy na rynku europejskim przekracza 100 dol. za baryłkę, a za tym idą ceny innych surowców energetycznych. “Jeśli chodzi o energię elektryczną, to ona i tak zdrożała znacznie niżej, niż wzrosły koszty paliw płynnych, benzyny, czy także gazu, który jest zależny od cen i notowań ropy naftowej” - powiedział.
    Zapewnił, że Polska jest krajem bardzo bezpiecznym energetycznie i dzięki temu ceny energii elektrycznej mogą być utrzymywane na obecnym poziomie i ”nie będą rosły tak szybko, jak w ciągu tych lat, kiedy był kryzys”.
    “PO jest zirytowana, bo jej przedsiębiorcy nie kochają”
    Leszek Miller (SLD) uważa, że Platforma Obywatelska ciężko przeżywa podpisanie przez SLD paktu z BCC. PO miało być partią, którą mieli kochać przedsiębiorcy, a tego nie robią - podkreślił.
    Leszek Miller (SLD) mówił też, że za rządów PO-PSL nie zamknięto żadnej kopalni, bo zrobiono to w czasach rządów Jerzego Buzka.
    Minister finansów Jacek Rostowski odparł, że w pakcie, który SLD podpisało z Business Centre Club jest propozycja wprowadzenia europejskiego podatku klimatycznego. “On będzie dramatycznym ciosem, bardzo mocnym ciosem w nasze kopalnie na Śląsku. Dziwię się, że pan premier Miller chce sprawę kopalni poruszać w takiej sytuacji” - powiedział Rostowski.
    Miller odpowiedział, że porozumienie między SLD a BCC to nie jest program sojuszu. “Tam są elementy, które mogą być realizowane, są też takie, które nie mogą być. Rozumiem irytację pana Rostowskiego (…), bo SLD jest jedyną partią polityczną, z którą poważny związek przedsiębiorców zechciał dyskutować nad wspólnymi przedsięwzięciami. (…) PO ciężko to przeżywa, że jest tą partią, która przedsiębiorcy mieli kochać, ale nie kochają” - powiedział Miller.
    “Panie premierze przyzna pan, że trochę niefartownie wybraliście”
    Minister gospodarki Waldemar Pawlak, włączając się do dyskusji o pakcie SLD-BCC, stwierdził, że lewica źle wybrała partnera. “Panie premierze przyzna pan, że trochę niefartownie wybraliście. Business Centre Club to nie jest taka naprawdę lewicująca reprezentacja pracodawców. To są raczej takie drapieżniki i to takie bardziej ostre” - powiedział Pawlak.
    “Darmowy dostęp do internetu w całej Polsce”
    Darmowy dostęp do internetu w całej Polsce jest możliwy; to inwestycja, która zaprocentuje w przyszłości - przekonywał Waldemar Pawlak (PSL) podczas piątkowej debaty w TVN24. Paweł Poncyljusz bronił gospodarczego programu PJN.
    Zdaniem Pawlaka, na podstawowym poziomie internet może być darmowy, ponieważ kreuje dynamikę społeczną i gospodarczą. “To jest realne” - przekonywał.
    Podkreślił, że darmowy dostęp do internetu w całej Polsce będzie wyzwalał “wielką energię ludzi przedsiębiorczych w różnych miejscowościach”. “Koszty wspólne będą nieproporcjonalne do zysków, które pozwolą wyzwolić i uruchomić sprytne firmy, które będą potrafiły nawet w małych miejscowościach pracować i tworzyć przedsięwzięcia globalne” - mówił Pawlak.
    “Jeśli się inwestuje, to z nadzieją na zyski. Jeśli się inwestuje w infrastrukturę, np. w drogi, to one są dostępne za darmo, po to, żeby ludzie mieli dostęp do swobodnego przemieszczania się. To samo jest dziś w obszarze internetu” - dodał.
    “Dziś wolność mamy, ale nie zawsze mamy równy dostęp do wolności. I to jest postulat na te czasy: aby był równy dostęp do wolności. A jednym z aspektów dostępu do wolności, jest bezpłatny dostęp do internetu” - przekonywał wicepremier.

    “PJN traktuje posiadanie dzieci jako inwestycję w przyszłość”
    Paweł Poncyljusz (PJN) bronił gospodarczego programu swojej partii, który choć najlepiej oceniony przez ekspertów, został uznany za najdroższy - szacuje się, że te propozycje kosztują ok. 150 mld zł. Jego zdaniem nie jest on tak kosztowny, a co najmniej dwie trzecie środków już teraz można znaleźć w budżecie.
    Przypomniał że PJN proponuje 400 zł miesięcznie na każde dziecko, co daje ponad 30 mld zł w ciągu roku. Ale - jak zaznaczył - program zakłada też likwidację ulg podatkowych. Podkreślił, że same ulgi podatkowe obecnie kosztują 60 mld zł. “PJN traktuje posiadanie dzieci jako inwestycję w przyszłość. Bo krach demograficzny niestety nam grozi” - przekonywał Poncyljusz.
    “Niespotykany dotąd wzrost długu publicznego”
    - Leszek Miller obarczył rząd odpowiedzialnością za “niespotykany dotąd” wzrost długu publicznego. Minister finansów Jacek Rostowski ripostował, że to za rządów SLD Polska miała największy wzrost długu w relacji do PKB w całej UE.
    Leszek Miller powiedział w podsumowaniu, że obecna ekipa zadłuża Polskę na skalę niespotykaną do tej pory. Zaznaczył, że pretensje ma jednak głównie za to, że ekipa ta lekceważy obecny kryzys.
    “Puka nam kryzys i w tych warunkach kryzysowych niestawienie temu czoła i niepodjęcie zdecydowanych wysiłków, które by racjonalizowały wydatki i wzmacniały tendencje wzrostowe, to jest balansowanie na krawędzi, to jest narażanie Polaków na bardzo poważne nieprzyjemności” - mówił.
    Zarzucił Rostowskiemu, że woli przedłożyć interes PO nad interes kraju. “Dla nas zawsze Polska pracy będzie ważniejsza niż Polska zasiłków. Równe szanse będą zawsze ważniejsze niż miejsce urodzenia, rynek będzie mniej ważny niż człowiek, a Konstytucja ważniejsza niż ewangelia” - oświadczył Miller.
    Minister finansów ripostował, że za rządów SLD Polska miała największy wzrost długu w relacji do PKB w całej UE, zajmowała 25 miejsce.

    Posted in Uncategorized. Tagged with , .

    Finanse informacje

    Większość banków jest gotowa udzielić kredytu na zakup „dziury w ziemi”, ale po sprawdzeniu dewelopera. Najlepiej, aby miał już na koncie kilka ukończonych projektów. kredyt na mieszkanie w budowie łatwiej dostać, gdy powstaje ono w dużym mieście. Teoretycznie o taki kredyt powinno być łatwiej gdy wejdzie w życie ustawa chroniąca nabywców mieszkań deweloperskich.
    Sejm przyjął wczoraj ustawę wprowadzającą ochronę nabywców mieszkań deweloperskich. Projekt trafi teraz do Senatu. Pieniądze wpłacane przez kupujących deweloper będzie musiał zdeponować na specjalnym rachunku, z którego będzie mógł je wypłacić albo po wykonaniu określonego etapu budowy, albo po jej zakończeniu. Innymi słowy, kontrolę nad wydawaniem pieniędzy nabywców mieszkań przez dewelopera i postęp prac na budowie będzie teraz sprawował bank. Wersja przyjęta przez Sejm przewiduje dwa rodzaje rachunku: otwarty z gwarancją bankową lub ubezpieczeniem i zamknięty. W przypadku tego ostatniego wypłata środków może nastąpić dopiero po przeniesieniu prawa własności mieszkania na nabywcę.

    Jedna czwarta nabywców wybiera „dziurę w ziemi”

    Jest bardzo prawdopodobne, że w Senacie zapisy dotyczące kwestii zabezpieczenia środków wpłaconych przez nabywców zostaną nieco zliberalizowane, ale i tak wejście w życie ustawy – obok innych jej celów – podniesie bezpieczeństwo zakupu mieszkania na rynku pierwotnym. Badania Home Broker wskazują, że aż dwóch na trzech nabywców mieszkań deweloperskich podpisuje pierwszą umowę zanim mieszkanie zostanie oddane do użytkowania. Aż 23% kupujących robi to na pierwszym etapie budowy, czyli do stanu zerowego. 49% podpisuje umowę do stanu zamkniętego z elewacją. Co więcej, wysyp nowych inwestycji, jaki nastąpił w ub. r. spowodował, że wzrosła gotowość kupujących do podejmowania ryzyka związanego z zakupem mieszkania w budowie. Można szacować, że w budowie jest obecnie w całej Polsce ok. 270 tys. mieszkań deweloperskich.

    Katarzyna Siwek, Magdalena Piórkowska
    Home Broker

    Posted in Uncategorized. Tagged with , , .

    Oprocentowanie kredytów hipotecznych

    Wśród wszystkich pożyczek mieszkaniowych na Krajowym rynku na szczególną uwagę nie zasługuje tak naprawdę żaden z nich.
    Bo wszak nas, kredytobiorców w szczególności frapuje tylko jeden element w toku brania pierwszego zobowiązania na kupno budynku lub mieszkania.
    Jest nim oczywiście cena zobowiązania, czyli wysokość rat zobowiązania mieszkaniowego i okres spłacania.

    Najlepszym kredytem dla wszystkich z nas jest zatem najtańszy kredyt mieszkaniowy, jaki w tym momencie oferuje któryś z banków.
    A w tym miejscu musimy pamiętać o fakcie, że propozycja pożyczek mieszkaniowych wcale nie ulepsza się tak ekspresowo, jak opisują nam to same instytucje finansowe.
    To przecież w ich bezdyskusyjnym interesie jest, byśmy my, pobierający kredyty sądzili, że ich promocja jest niezwykle zmienna i przystosowuje się do dowolnej minimalnej zmiany na rynku.

    Posted in Uncategorized. Tagged with , .

    Możliwości na hipoteczny kredyt

    W drugim kwartale 2011 r. Bank Pekao osiągnął skonsolidowany zysk netto na poziomie 714 mln zł, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 15,4 proc.

    Uzyskanie takiego wyniku było możliwe dzięki dwucyfrowemu wzrostowi zysku operacyjnego brutto o 16,0 proc. za sprawą przyspieszenia wzrostu przychodów i ścisłej kontroli kosztów, których dynamika była znacznie poniżej poziomu inflacji. Bank zanotował dynamiczny wzrost sprzedaży kluczowych produktów kredytowych w ujęciu rocznym – o 45,4 proc. w przypadku kredytów hipotecznych w PLN i o 25,7 proc. w segmencie pożyczek konsumpcyjnych. Koszty ryzyka spadły do poziomu 0,65 proc. z 0,71 proc. w zeszłym roku, potwierdzając skuteczność w zakresie zarządzania ryzykiem. 

    Bank Pekao wypracował w drugim kwartale 1 939 mln zł dochodów operacyjnych, o 9,2 proc. więcej niż przed rokiem. Wynik odsetkowy netto wzrósł o 8,8 proc. do poziomu 1 159 mln zł przy stabilnej marży odsetkowej netto na poziomie 3,7 proc. Wynik z tytułu opłat i prowizji wzrósł o 9,5 proc., osiągając poziom 645 mln zł.

    Depozyty detaliczne wzrosły o 2,0 proc. w ujęciu rocznym, osiągając na koniec czerwca wartość 46 018 mln zł. Aktywa zgromadzone w funduszach inwestycyjnych wyniosły na koniec drugiego kwartału 17 421 mln zł wobec 16 837 mln zł przed rokiem. Depozyty korporacyjne wyniosły 45 282 mln zł, czyli niemal dokładnie tyle, ile rok wcześniej.

    Drugi kwartał 2011 r. potwierdził dobrą pozycję Banku Pekao na rynku produktów kredytowych. Sprzedaż złotowych kredytów hipotecznych wzrosła o 45,4 proc. w ujęciu rocznym i sięgnęła 1 628  mln zł. Sprzedaż pożyczek gotówkowych wzrosła w tym samym okresie o 25,7 proc. do poziomu 1 368 mln zł. Całkowity portfel kredytów detalicznych wzrósł na przestrzeni roku o 14 proc., natomiast połączony portfel pożyczek gotówkowych i złotowych kredytów hipotecznych wzrósł w tym okresie o 24,4 proc.

    W segmencie kredytów korporacyjnych znaczący wzrost, o 14,4 proc. w ujęciu rocznym, zanotowano w obszarze średnich korporacji oraz małych i średnich przedsiębiorstw, co było głównym motorem wzrostu całego portfela kredytów korporacyjnych o 4,7 proc r/r.

    Bank Pekao utrzymał doskonałą kontrolę kosztów, o czym świadczy wzrost kosztów operacyjnych w ujęciu rocznym o zaledwie 2,7 proc., czyli znacznie poniżej poziomu inflacji. Dodatkowo, po wyłączeniu rosnących kosztów związanych z obsługą Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, dynamika wzrostu kosztów byłaby jeszcze niższa i wyniosłaby 1,3 proc. w ujęciu rocznym.

    Bank Pekao nadal wyróżnia się również na tle swoich konkurentów pod względem zarządzania ryzykiem. W drugim kwartale koszty ryzyka spadły do poziomu 0,65 proc. (wobec 0,71 proc. rok wcześniej), natomiast współczynnik kredytów nieregularnych ukształtował się na poziomie 6,9 proc. (wobec 7,1 proc. w drugim kwartale 2010 roku).

    Poza solidnymi wynikami za drugi kwartał, Bank Pekao okazał się również liderem polskiego sektora bankowego pod względem siły kapitałowej. W stress-testach przeprowadzonych w lipcu przez Komisję Nadzoru Finansowego, Bank Pekao wypadł najlepiej zarówno wśród największych banków działających w Polsce, jak i dodatkowo na poziomie paneuropejskim. Szacowany wskaźnik Tier 1 Pekao w przypadku zaistnienia niekorzystnego scenariusza rozwoju gospodarczego, kształtował się na poziomie 18,1 proc., czyli powyżej wskaźników swoich konkurentów, zarówno krajowych jak i międzynarodowych, oraz znacznie powyżej oficjalnego limitu wymogu kapitałowego, ustalonego na poziomie 5 proc.

    - Przyspieszenie na ścieżce dwucyfrowego wzrostu zarówno co do wyników finansowych, jak i kluczowych wolumenów potwierdza, że solidność przynosi rezultaty – powiedział Luigi Lovaglio, prezes zarządu Banku Pekao SA. – Wyniki ostatnich stress-testów, plasujące nas wśród europejskich liderów bankowości, stanowią uznanie dla znakomitej pracy naszych pracowników i efektywnego zarządzania.

    Posted in Uncategorized. Tagged with , .

    Mieszkaniowy kredyt

    Wierzytelność hipoteczna jest kredytem długoterminowym udzielanym pod zastaw hipoteki. Przeznaczony jest głównie na nabycie domu lub nieruchomości. Długi hipoteczne udzielane są na okres około 20 – 30 lat z racji tego, że są to duże sumy.

    Dzięki temu klient nie czuje tak głęboko naliczanych procentów a bank regularnie pobiera opłatę za użyczenie kredytu. Zabezpieczeniem dla banku jest nieruchomość, nabyta za te pieniądze, którą przejmie w przypadku niespłacenia przez kredytobiorcę zobowiązań. Banki realnie nie świadczą konsumentom indywidualnym debetów na zakup lub budowę budynku bez zadłużenia hipoteki, albowiem umowy opiewają na za bardzo duże sumy a bank musi mieć zabezpieczenie kredytu.

    Wyjątki zdarzają się w przypadku kredytów na mieszkanie. Czasem bank zdoła udzielić mieszkaniowego kredytu zabezpieczając go w inny sposób, jest to jednakże niesłychanie sporadycznie uprawiane, ale jeżeli dochodzi już do takich kondycji, to dług taki jest dużo droższy a okres spłaty staje się krótszy. Nadzwyczaj znacznym, jeżeli nie najważniejszym elementem rozstrzygającym o uzyskaniu bądź nieotrzymaniu kredytu jest wypłacalność kredytobiorcy tzw. zdolność kredytowa.

    Bank detalicznie bada sytuację finansową prawdopodobnego konsumenta przeliczając jego środki utrzymania, koszty utrzymania rodziny, opłaty stałe i inne zobowiązania kredytowe, po czym wylicza kwotę, którą interesant może wpłacić do banku każdego miesiąca. Na tej podstawie formułowana jest wysokość kredytu mieszkaniowego, comiesięcznej raty i pozostałe parametry takie jak okres spłaty i dodatkowe zadłużenia.

    Posted in Uncategorized. Tagged with , , , .